Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 040 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nie jest dobrze

wtorek, 30 sierpnia 2016 11:25

Napiszę  tyle ... że mnie coś męczy... nawrót może dużo stresu znów brak pracy i kłopoty w domu... pies mnie cieszy, generalnie do dupy się czuję

pranie, gotowanie

chce mi się pić cholernie

mam tysiąc tabletek by nie zacząć ale nie ma nikogo obok by mi pomógł

ten który jest ....ehhh nie będę pisała

wybaczcie jak mnie nie będzie może trzeba jechać na terapię 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (302) | dodaj komentarz

Śmierć w głowie

piątek, 19 sierpnia 2016 8:24

Czy kiedykolwiek chcieliście odejść... Ja tak... wiele razy.

Pierwszy raz gdy upiłam się strasznie i moja mała córeczka znalazła mnie w łazience, gdy płakałam leżąc obok wanny...Potem też chciałam skończyć to wszystko ale moja owczarka mi nie pozwoliła... wylała butelkę wódki, stojącą obok mojego łóżka i wskoczyła do mnie i lizała mnie niezwykle... ( niezwykła była)... chyba najmądrzejsza z moich owczarków.

Potem było dobrze... do czasu, gdy nie zostałam zraniona. Czy zapijanie się jest chęcią odejścia? tak...

Czasami budzimy się po strasznym piciu i co? klin albo ratunek czyli potas, magnez witaminy...etc. Miałam to. I klin i elektrolity... Pomagają ,,,na chwilę. W mózgu zostaje jakaś drzazga. Brak czegoś o czym nie potrafimy mówić.

I co z tego, że w portfelu jest kasa na butelkę , nawet najdroższą... ? a czasami tylko na najtańsze piwo to masakra.

Nie lubię tego uczucia. Nienawidzę wspomnień, gdy prawie umierałam. Ale śnią mi się. Pamiętam je lepiej niż te dobre chwile .

Teraz jest inaczej... tamto było lata temu... ale niestety wraca. Czasami nawet teraz budzę się z myślą po co jestem tu...czy może lepiej gdyby mnie nie było?... Gówno prawda. Potem sobie myślę, przecież ludzie mają większe problemy, kłopoty...a ja jestem egoistką. Kim ! tak egoistką. Mam dwie ręce zdrowe, nogi zdrowe, ( ponoć zgrabne) ...rozum jeszcze mam choć alkohol nieco mi wypalił , blond długie włosy znów... prawa jazdy nie mam  bo zabrali kiedyś...ale auto też sprzedałam więc śmigam na rowerku...kondycję mam dobrą..No i najważniejsze mam dla kogo żyć. Dla Córci, Taty dla tego Faceta , który mnie kocha, i dla Piesi....czyli sens jest...nawet, gdy się ma czarne myśli...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (258) | dodaj komentarz

Wracając do Was ( w tle coś .... Nie ma pustych plaż)

środa, 10 sierpnia 2016 19:22

Wracam po pewnym czasie...miałam problem z kompem... ale na urodziny dostałam nowy laptop... :-) i odkąd się odnalazłam w tym nowym trochę trwało...

Jakoś długo nie buszowałam w necie ... jakoś wcale brak mi nie było... Teraz zaczełam na nowo.. i wpadłam na blogi moich Przyjaciólek...i piszą ... nie tu miejsce  na komentarze... One się odezwą... 

Chciałam napisać, że życie mnie kocha...

Nie udało mi się w tym roku pojechać nad Bałtyk... ale owczarek groźna bestia - uczy się - Chodzimy do szkoły... - bo ja taka psiara straszna jestem. 

Kocham tego psa niezwykle.  Jak co rano budzi mnie i patrzy w oczy to wiem, że mnie kocha,

Dziecko... Dorosła, samodzielna... dzwoni , czasami... ja dzwonię ona ma czas ale woli jechać do swojego konia do stadniny... - czasami wpadnie na pomidorówkę, ale koń to też jej miłość. Nie jestem zła... nauczyłam ją miłości do zwierząt... i rozumiem..

Ja na koniach się nie nauczyłam.. ..

ale nie wszystko się da... Ważne , że coś tam się w życiu lubi... albo się udało...

Mnie udało się mieć cudowną Córkę, z pasjami, i z siłą do życia. Pomimo matki , która była wiadomo jaka ... bo picie było wredne, jest wredne... Nie łatwo jest żyć, z myślą, że jest się osobą raczej wykształconą, inteligentną, mówiącą w trzech językach... i sięgającą rano po butelkę wina... Fajowo ?  nie

Może na chwilę tak. 

Mam Córkę super, bo wychowałam ją na twardej miłości.

Kiedyś , gdy była w gimnazjum... to się upiła ..jakieś dzieciaki jak ona.. szampan i piwo za 5 złotych... ledwo ją do domu zabrałam... - agresji miała jak pitbul...- rano kazałam jej napisać wszystko to co wiem z terapii... wszystkie negatywne skutki picia...i chyba pomogło.

To było kilka lat temu... ale od tego czasu problemu nie mam...

 

Więc  choć psiara jestem straszliwa to Córeczkę kocham niezwykle!!!!!!!!!!!... Córci fotek nie wrzucę... ale  moją drugą mogę

20160427_072818.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (427) | dodaj komentarz

poniedziałek, 23 października 2017

Licznik odwiedzin:  1 907 288  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

Trudna droga wychodzenia z nałogu,radości i smak porażek.Kobiety nie bójmy się leczyc!

O mnie

Możecie o tym nie wiedziec, ale spotkaliscie mnie już, na ulicy, w knajpkach,restauracjach, Trzydziestoparoletnia,elegancka, typowa kobieta sukcesu. Niczym się nie różnię, ale kiedy wypijam drinka nie kończę na butelce. Wracam do domu by spokojnie dopijac w samotności...
Tak było. Teraz trzeźwieję. Droga to trudna ale warto. Musiałam dobic do dna aby się o tym przekonac. Wspierajcie mnie ja będe wspierała Was...

Statystyki

Odwiedziny: 1907288

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl