Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 745 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wspomnie o mężczyznach z lat ubiegłych

poniedziałek, 28 listopada 2016 10:28

Ostatnio mnie wzieło na czytanie... Nie, nie chodzi o książki, bo te pochłaniam normalnie , a i kocham audiobooki... szczególnie Jo Nesbo czy o Wallanderze...generalnie skandynawskie.

Ale nie o takie czytanie mi chodziło. Od lat piszę pamiętniki, tzn teraz już nie w zeszytach, ale mam je od lat 80..i zaczęłam czytać ostatnio.

Powinna z nich powstać książka... hehe. Kiedy i z kim i gdzie się balowało, przez kogo płakałam, z km się umawiałam, jakim autobusem jechałam , kto przyszedł i na kogo czekałam... Był tam jeden chłopak, ...miał na imię Maciek...strasznie byłam w nim zakochana... był wysoki, miał ciemne włosy i doskonale tańczył... pamiętam ...Vanessa Paradis.. eh... ciekawe jak wiele ciepłych wspomnień można w sobie znaleźć po tylu latach. Pamiętam te chwile gdy przychodził do mnie rano...jak byłam na wagarach w liceum, albo kombinowałam zwolnienie ... słuchaliśmy płyt . Wieczorami urywałam się na dyskotekę...on przyjeżdżał....pracował jako taksówkarz... odwoził mnie do domu. 

Niestety zniknął , nie mogłam go znaleźć, może wyjechał gdzieś?...nie wiem...potem pojawił się Darek... ( to z pamiętników wspomnienie) Ale Darka odnalazłam...Darek był dziwny... zakochany..przychodził do mnie kilka razy dziennie, bylismy razem a jednocześnie nie... wspólne imprezy, itd...potem nagle zniknął... teraz się odnaleźliśmy po 25 latach... on w Australii... ale wciąż mnie pamięta... śmieszne i cudowne... co ten facebook robi z nami? fajnie , że jest...Ludzie gubią telefony, notatniki z adresami, telefonami, a taki fb istnieje i można zawsze odnaleźć kogoś z przeszłości. A ja czytając moje pamiętniki z lat 89-90 mam tam tyle fajnych nazwisk i imion , że chętnie bym się dowiedziała co się z tymi ludźmi dzieje... tak chociażby dlatego , że tak się odsunęłam od tamtych przyjaźni, bo inne miejsce zamieszkania od lat...a uśmiech mi nie schodzi z twarzy jak czytam co wtedy robiliśmy...gdzie i kiedy...do tego słucham Prince'a który wiele mi przypomina. 

Może ten post taki nieco dziwny, ale wzbiera we mnie dziwna energia...

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (212) | dodaj komentarz

Pomarańcze i Mandarynki

piątek, 04 listopada 2016 12:32

śni mi się ta piosenka, słucham całymi dniami.. mam straszną ilość alkoholu w domu... piję od dwóch dni... ale dziś NIE , słucham muzyki i nagle pojawiają się teksty po angielsku, po włosku i nawet Bułat Okudżawa po rosyjsku... znam je na pamięć.... mam zniszczyć tę znajomość angielskiego, włoskiego i rosyjskiego ? bo o łacinie nie wspomnę ...Vivere tota vita discendum est et, qoud magis fortasse mirabereris tota vita discendum est mori   Dziękuję mojej nauczycielce w liceum pani prof K... kocham łacinę, bo choć żeby mieć czwórkę trzeba było tyrać i 150 przysłów znać a rozbiór zdania deklinacje itd znać na pamięć to nauczyła mnie by czytać Senekę znać te wszystkie słowa, i wiedzieć co znaczy ad hoc...

Nie chcę się teraz tu wymądrzać, jestem kobietą jak sama siebie nazywam upadlłą.. która zmarnowała wiele, swoje talenty, możliwości. Moją miłoscią jest Córka, moja Piesia Dżanusia i muzyka bez której nie  porafię spać, żyć... no i ksiązki... Mam ich całą masę... i audiobooki... ale czuję że odchodzę... coś mi takiego gra w duszy że niezbyt wiele czasu mam. Nie wiem kiedy znów zrobię rolady wołowe z kluskami  śląskimi i modrą kapustą... czy kaczkę z jabłkami...albo golonkę w piwie... nie wiem... nie wiem czy doczekam świąt... tęsknię za kimś kogo nie ma. Dziś jeszcze wstanę....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (345) | dodaj komentarz

Poległam

środa, 02 listopada 2016 19:18

jestem w ciemnej przestrzeni... zapiłam jak diabli, nie dałam rady to ponoć jest wpisane w zapicie ale boli i nie chciałam tego....okoliczności to cholerny smutek, tęsknota za Mamą, której nie ma od 2005 roku, to złość na całokształt. To złość na tego, z którym zdobywałam góry i dzięki mnie rafił do GopR , to smutek, że nie pojechałam do Anety..., i jeszcze wiele we mnie gromadzonych....Jutro mi przejdzie. Wybaczcie że was zawiodłam.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (407) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  1 864 414  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O moim bloogu

Trudna droga wychodzenia z nałogu,radości i smak porażek.Kobiety nie bójmy się leczyc!

O mnie

Możecie o tym nie wiedziec, ale spotkaliscie mnie już, na ulicy, w knajpkach,restauracjach, Trzydziestoparoletnia,elegancka, typowa kobieta sukcesu. Niczym się nie różnię, ale kiedy wypijam drinka nie kończę na butelce. Wracam do domu by spokojnie dopijac w samotności...
Tak było. Teraz trzeźwieję. Droga to trudna ale warto. Musiałam dobic do dna aby się o tym przekonac. Wspierajcie mnie ja będe wspierała Was...

Statystyki

Odwiedziny: 1864414

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl