Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 041 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Słońce, mgła listopad i ja gdzieś tam...Kate Bush w tle...

niedziela, 25 listopada 2012 8:07

Nie mogę spać, jest niedzielny ranek. Obok chrapie moja stara suczka, której pozwalam spać w domu bo jest po operacji i jakaś taka słabawa jest...

Chyba jest najszczęśliwsza , gdy może mieć mnie w zasięgu wzroku, czy nosa...jak kto woli.

Zaczyna się piękny dzień. Wstałam, i zrobiłam sobie herbatę z wiśniami...tak mnie w tym roku napadło kryzysowo,( że niby może biednie być w zimie...) że wszystko co zebralam w ogrodzie ( a wiśnie obrodziły) przełożyłam w słoiki w spiżarce. I teraz jak znalazł. Nic się nie zmarnowało. Poza tym odkryłam, że takie rzeczy mnie naprawde cieszą. Może to oznaka dojrzałosci, jakiegoś etapu w zyciu gdy zaczyna się ta druga część życia?...

Ostatnio byłam na pewnych warsztatach, i tam zapytano mnie co mnie cieszy?, co lubię robić... większośc z nas nie potrafiła łatwo sobie poradzić z tym pytaniem. Bo picie tak bardzo zakłociło nasze odczuwanie zwykłych przyjemności, że nagle jak zabrakło dopalacza, regulatora to trudno się nauczyć na nowo cieszyć z normalnego dnia.

Poznałam ludzi z wieloletnim stażem abstynencji, ale smutnych, albo z depresją... no i takich którzy popadli z jednego w drugie...czyli zaczeli nałogowo uprawiac sport, szukać sobie innych dopalaczy ... ale też nagły ich brak powodował smutek, apatię, rozgoryczenie.

O co tu chodzi? Czy my jesteśmy chorzy na brak normalności? czy już zawsze jak nie alkohol, to bieganie, siłownia, rower , inne wyzwalacze silnych emocji...

Słuchając ostatnio w Trojce audycji o alkoholizmie kobiet ( znów jakaś mądra chcąca wybić się dziennikarka napisała o czymś co stało się modne... kobiety z wyższej klasy uzaleznione od alkoholu) ... ale ponieważ audycja jest interaktywna to dodzwonienie się na antenę graniczyło z cudem... I jakkolwiek kocham Trójkę, to akurat w tym przypadku stanełam z boku. Bo ta audycja była o mnie, o KOBIETACH, a wypowiadali się na antenie  sami mężczyźni...  pojawiła się tylko jednak kobieta...i to DDA ... Oczywiscie miło było usłyszeć panią  Ewę Wojdyłło, i Elę z portalu Tainna, ale nie usłyszałam ani jednej Pani dyrekktor, Pani doktor...alkoholiczki... Wstyd, czy tylko zatkana linia... Nawet miałam ochotę zadzwonić , ale się nie dało...:-(

Ważne jest jednak to kim się odnajduję, czasami mogę pomóc, odpisac na mail, pogadać.

Dzieje się tyle, że łatwo sie zapomniec, ale zawsze powtarzam. NIGDY nie jest za poźno by przestać.NIGDY.  Ktoś kiedyś mi powiedział, że jego marzeniem jest umrzeć trzeźwym. Ja też codziennie proszę by to mi się udało. Nie wiem co będzie jutro. Dziś kolejny dzień w miarę normalny. Cieszę się że mam za co pojechac z psem do weterynarza, że jutro jadę do mechanika zrobić rozrzad w moim ukochanym autku, że teraz siedzę w cichym domu i patrze jak mgła unosi się nad górami, a pies cicho chrapie. Czekam na śnieg, abym mogła założyć narty i ruszyc w góry. Powoli otwieram się na ludzi, przestaję ich unikać, zauważam że mnie lubią...że nie muszę się kryć. Lubię swoje życie. Chociaż często wydaje mi się że dla samej siebie nie warto być trzeźwą. Ale to takie zaćmienie. Bo chyba mało kto ma takie wyraźne skutki niepicia jak ja. Przynajmniej namacalne...

Jakoś się układa... powoli, bo własnie o to chodzi. Zeby było powoli. Miłość  gdzieś jest w tle. Zawsze jakoś była. .. . A ja po prostu lubię spokoj, mój widok z okna, i Kate Bush... jak sączy się cicho w tle...

Miłej niedzieli, dobrego jedzonka...i cieszmy się jesienią...

 

Mad -


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

Almost hear You Sight.... Listopad Swięto Tych co odeszli i ktorych kocham

sobota, 03 listopada 2012 15:57

Kiedyś dawno byl taki poranek... szaro, chyba miałam 19lat... byl styczen albo luty, ...hmm mam racje ...rok 1990...

pamiętam tylko że wtedy bylo tak ..."miękko"... bezpiecznie. Piękna młoda zgrabna, seksowna....i jakoś nie brakowało pieniedzy...

dobre alkohole , taksowki, imprezy...

czy tak wiele się zmienilo?

Chyba tylko to że teraz nikt nie ekscytuje sie przy Rolling Stones, czy Aerosmith...- przynajmniej nie w taki sposób.

Piszę o tym, bo zastanowiło mnie to co powiedział ostatnio redaktor Stelmach w radiowej Trojce..." że czasami jakiś utwór sprawia że siadamy, wsłuchujemy się i to tak trwa"... a potem po latach on kojarzy się nam z konkretną sytuacją, z czasem z osobą....

I tak jest z tym utworem Stonesów.

Pamiętam jak dziś, miałam wtedy antene sat i MTV ...i ten teledysk... i poranne picie whisky.

Z pewexu.

Probuję się rozliczyc z tym co bylo dobre i co złe. Z tym co mnie dobiło i tym co wspominam dobrze. Tamte chwile byly....dziwne... były ucieczką. Od kompleksow, izolacji..

Nie wiem. Od braku miłosci.

Nie wiem.

Wiem tylko że muzyka zostaje. I nie da sie oddzielic wspomnien.

Odeszła Aneta, moja Przyjaciołka..., odeszła gdy zaczynało się nam zycie...

Odeszli Inni...ktorych kochałam, ale zawsze będą w moich myślach, bo słysząc Naszą Muzykę, tą ktora sprawia że myśl kieruje się do Twojej Twarzy...wiem...ze jestem z nimi.

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

poniedziałek, 23 października 2017

Licznik odwiedzin:  1 907 328  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O moim bloogu

Trudna droga wychodzenia z nałogu,radości i smak porażek.Kobiety nie bójmy się leczyc!

O mnie

Możecie o tym nie wiedziec, ale spotkaliscie mnie już, na ulicy, w knajpkach,restauracjach, Trzydziestoparoletnia,elegancka, typowa kobieta sukcesu. Niczym się nie różnię, ale kiedy wypijam drinka nie kończę na butelce. Wracam do domu by spokojnie dopijac w samotności...
Tak było. Teraz trzeźwieję. Droga to trudna ale warto. Musiałam dobic do dna aby się o tym przekonac. Wspierajcie mnie ja będe wspierała Was...

Statystyki

Odwiedziny: 1907328

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl