Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 205 541 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

wspomnienia i ja

sobota, 10 września 2016 9:21

powoli znów układamy sobie związek, ale i tak oprócz mojej Córki na drugim miejscu jest mój owczarek , piękna teraz już ma prawie rok bestia niemiecka , nie wiem skąd moja miłość do owczarków niemieckich, 

Generalnie jest róznie , wspominam i wciąż dotykam wirtualnie tego co dotykałam z nim. On nie istnieje juz dla mnie, ja dla niego. Ostatnio znalazłam przypadkiem nasze zdjęcia... zabolało. chyba nigdy się z tej sieci nie wyplączę ...Dupa i tyle. dlaczego pomimo lat wciąż wracam do niego?

znalazłam zdjęcia...jak wspinaliśmy się spięci liną....

potem umarłam...bez sensu zostawiłam kogoś kto był najważniejszy

imprezy i bogate życie dla mnie bez sensu.... następny mnie kochał a na pewno jego Córka i Syn , myślę,że nawet teściowa mnie polubiła, Ponoć od naszego rozstania żadna nie zagościła w tym domu. Kochałam te dzieciaki , nastolatki , kochałam chodzić na mecze siatkówki i rozmawiać z nią o facetach...ona nadal ze mna rozmawia....i to jest ok. Związki czasami są rózne...z nim się nie udalo ale cudowne dzieci ma i rodzinę....i oni go wkurzają że się rozstaliśmy. Taki lajf

Po tym wszystkim było co było.... teraz jakoś przypomniałam sobie  pływanie kajakiem z kimś , z kim potem ciężko było się rozstać 

Pstrąg z boczkiem na grill jezioro , rowery i facet , który mial byc idealny.....( zabiore cie właśnie tam ) niestety nie tylko mnie zabierał ... 

tak sobie pisze wspomnienia , a powinnam napisać z kilka tysiecy linijek, słucham cos na you t i nagle coś się samo włącza...

więc napisze jeszcze bo mnie wzięło

Na terapii w .... poznałam fajnego kumpla, to była najdziwniejsza z moich terapii. Zazwyczaj terapie zamknięte są bez możliwości wyjść , a ta ( ja byłam na nawrotach) i wiem że jest z nim dobrze, bardzo się lubiliśmy , 

nie powiem , ze coś więcej nas łączyło, bo troszkę tak, ale facet wyszedł na prostą!!!

ja mam kochane psy to one mnie kochają bez słowa

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nie jest dobrze

wtorek, 30 sierpnia 2016 11:25

Napiszę  tyle ... że mnie coś męczy... nawrót może dużo stresu znów brak pracy i kłopoty w domu... pies mnie cieszy, generalnie do dupy się czuję

pranie, gotowanie

chce mi się pić cholernie

mam tysiąc tabletek by nie zacząć ale nie ma nikogo obok by mi pomógł

ten który jest ....ehhh nie będę pisała

wybaczcie jak mnie nie będzie może trzeba jechać na terapię 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Śmierć w głowie

piątek, 19 sierpnia 2016 8:24

Czy kiedykolwiek chcieliście odejść... Ja tak... wiele razy.

Pierwszy raz gdy upiłam się strasznie i moja mała córeczka znalazła mnie w łazience, gdy płakałam leżąc obok wanny...Potem też chciałam skończyć to wszystko ale moja owczarka mi nie pozwoliła... wylała butelkę wódki, stojącą obok mojego łóżka i wskoczyła do mnie i lizała mnie niezwykle... ( niezwykła była)... chyba najmądrzejsza z moich owczarków.

Potem było dobrze... do czasu, gdy nie zostałam zraniona. Czy zapijanie się jest chęcią odejścia? tak...

Czasami budzimy się po strasznym piciu i co? klin albo ratunek czyli potas, magnez witaminy...etc. Miałam to. I klin i elektrolity... Pomagają ,,,na chwilę. W mózgu zostaje jakaś drzazga. Brak czegoś o czym nie potrafimy mówić.

I co z tego, że w portfelu jest kasa na butelkę , nawet najdroższą... ? a czasami tylko na najtańsze piwo to masakra.

Nie lubię tego uczucia. Nienawidzę wspomnień, gdy prawie umierałam. Ale śnią mi się. Pamiętam je lepiej niż te dobre chwile .

Teraz jest inaczej... tamto było lata temu... ale niestety wraca. Czasami nawet teraz budzę się z myślą po co jestem tu...czy może lepiej gdyby mnie nie było?... Gówno prawda. Potem sobie myślę, przecież ludzie mają większe problemy, kłopoty...a ja jestem egoistką. Kim ! tak egoistką. Mam dwie ręce zdrowe, nogi zdrowe, ( ponoć zgrabne) ...rozum jeszcze mam choć alkohol nieco mi wypalił , blond długie włosy znów... prawa jazdy nie mam  bo zabrali kiedyś...ale auto też sprzedałam więc śmigam na rowerku...kondycję mam dobrą..No i najważniejsze mam dla kogo żyć. Dla Córci, Taty dla tego Faceta , który mnie kocha, i dla Piesi....czyli sens jest...nawet, gdy się ma czarne myśli...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Wracając do Was ( w tle coś .... Nie ma pustych plaż)

środa, 10 sierpnia 2016 19:22

Wracam po pewnym czasie...miałam problem z kompem... ale na urodziny dostałam nowy laptop... :-) i odkąd się odnalazłam w tym nowym trochę trwało...

Jakoś długo nie buszowałam w necie ... jakoś wcale brak mi nie było... Teraz zaczełam na nowo.. i wpadłam na blogi moich Przyjaciólek...i piszą ... nie tu miejsce  na komentarze... One się odezwą... 

Chciałam napisać, że życie mnie kocha...

Nie udało mi się w tym roku pojechać nad Bałtyk... ale owczarek groźna bestia - uczy się - Chodzimy do szkoły... - bo ja taka psiara straszna jestem. 

Kocham tego psa niezwykle.  Jak co rano budzi mnie i patrzy w oczy to wiem, że mnie kocha,

Dziecko... Dorosła, samodzielna... dzwoni , czasami... ja dzwonię ona ma czas ale woli jechać do swojego konia do stadniny... - czasami wpadnie na pomidorówkę, ale koń to też jej miłość. Nie jestem zła... nauczyłam ją miłości do zwierząt... i rozumiem..

Ja na koniach się nie nauczyłam.. ..

ale nie wszystko się da... Ważne , że coś tam się w życiu lubi... albo się udało...

Mnie udało się mieć cudowną Córkę, z pasjami, i z siłą do życia. Pomimo matki , która była wiadomo jaka ... bo picie było wredne, jest wredne... Nie łatwo jest żyć, z myślą, że jest się osobą raczej wykształconą, inteligentną, mówiącą w trzech językach... i sięgającą rano po butelkę wina... Fajowo ?  nie

Może na chwilę tak. 

Mam Córkę super, bo wychowałam ją na twardej miłości.

Kiedyś , gdy była w gimnazjum... to się upiła ..jakieś dzieciaki jak ona.. szampan i piwo za 5 złotych... ledwo ją do domu zabrałam... - agresji miała jak pitbul...- rano kazałam jej napisać wszystko to co wiem z terapii... wszystkie negatywne skutki picia...i chyba pomogło.

To było kilka lat temu... ale od tego czasu problemu nie mam...

 

Więc  choć psiara jestem straszliwa to Córeczkę kocham niezwykle!!!!!!!!!!!... Córci fotek nie wrzucę... ale  moją drugą mogę

20160427_072818.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (72) | dodaj komentarz

Na nowo, ciekawie i lżej

wtorek, 14 czerwca 2016 19:51

Minęło trochę czasu, odkąd pisałam...

Magdo - dzięki za życzenia - tak, jestem Twoją imienniczką, i spóźnione życzenia dla ciebie !

Złe chwile minęły, stanęłam na nogach i pomimo tego, że ograniczyłam leki do minimum czuję się świetnie.

Zaczęłam nową pracę, może nieco poniżej moich kwalifikacji, ale się tam odnalazłam. Nie muszę nikogo do niczego namawiać, robić planów, słuchać debilnych dyrektoriów i mierzyć ciśnienia od rana. Mam normalne koleżanki, fajnych klientów i zwykłe godziny pracy...

i o tym chciałam napisać...

zamieniłam świat presji bankowości, nastawienia na target i wciskania ludziom kitu na zwykłą pracę w sklepie... nieduży market, domowa atmosfera. Klientów znam prawie wszystkich... , z każdym da się po ludzku porozmawiać...I tu chciałabym coś dodać...

Te wszystkie moje terapie...ośrodki... nauczyły mnie jednego... - tolerancji.

Zrozumienia. I rozmowy z ludźmi, którzy piją, bo chcą, muszą, nie mogą przestać?... bo się boją wytrzeźwieć. Znam to uczucie.

Choć nigdy nie stałam rano i nie czekałam aż otworzą sklep ( duma mi chyba nie pozwalała, choć organizm chciał ) to znam to uczucie. Teraz patrzę na niektórych i niektóre kobiety jakbym siebie widziała w wirtualnym lustrze. Zastanawiam się, czy oni wiedzą , że ja wiem. Szczególnie kobiety kupujące alkohol o 8 rano... często zadbane...wyjmujące butelki piwa na "wymianę"...z pięknymi paznokciami i w pełnym makijażu.

Myślę wtedy, że oszukiwanie siebie nic nie daje. Myślę, ze kiedyś też tak myślałam... - a może nikt nic nie pomyśli? w końcu można rano kupować piwo i małpkę wódki... wyglądać idealnie...szpilki, kostium...

Może to moje przemyślenia, znajome z autopsji zachowania...? Może tylko ja tak potrafię prześwietlać ludzi?... niestety a może stety widzę...- ale co mnie cieszy ? to że rozumiem.

Zaczynam rano pracę, i widzę ludzi o 7 rano kupujących piwo... - myślę sobie...wiem co czują, nie oceniam, usmiecham się i żartuję czasem...

Kiedyś uważałam się za kogoś lepszego, bo studia etc... teraz czuję się od dosyć dawna lepiej z ludźmi bardziej "prostymi"  tzn, wesołymi, bez manier, ...lubię pogadać o głupotach, pożartować o niczym... chyba się otworzyłam.

Dziś dostałam frezje od klienta... ( jednego z tych co piwo lubią ) bo uznał , że jestem zawsze uśmiechnięta heheheh.... gdyby wiedział jak ja go rozumiem...:-).... ehhh

Generalnie wróciłam na dobre tory, pracuję regularnie, tryb spania się uspokoił, ciśnienie w normie... tabsy trochę pomogły i choć muzyka nieco szalona mi w głowie bo Pidżama Porno...ale to energetycznie...i od dawna kocham ....Nareszcie fajnie mi się pracuje, rytm dnia wrócił.... Postaram się pisać częściej


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (75) | dodaj komentarz

wtorek, 27 września 2016

Licznik odwiedzin:  1 688 068  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O moim bloogu

Trudna droga wychodzenia z nałogu,radości i smak porażek.Kobiety nie bójmy się leczyc!

O mnie

Możecie o tym nie wiedziec, ale spotkaliscie mnie już, na ulicy, w knajpkach,restauracjach, Trzydziestoparoletnia,elegancka, typowa kobieta sukcesu. Niczym się nie różnię, ale kiedy wypijam drinka nie kończę na butelce. Wracam do domu by spokojnie dopijac w samotności...
Tak było. Teraz trzeźwieję. Droga to trudna ale warto. Musiałam dobic do dna aby się o tym przekonac. Wspierajcie mnie ja będe wspierała Was...

Statystyki

Odwiedziny: 1688068

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl